4,5 mln dolarów - tyle wydano na przebudowę toru w Montrealu. W miejscu, gdzie rok temu rozbił się Robert Kubica, ma być bezpieczniej. Taka kraksa ma się już nie powtórzyć. "Jeśli zdarzy się tak, że jakiś bolid znów wypadnie z toru w tym miejscu, to raczej zsunie się po betonowej ścianie, niż w nią uderzy - zapewniają organizatorzy.
Nie są to jedyne zmiany na torze imienia Gillesa Villeneuve'a - zmodernizowano także infrastrukturę toru, na którą skarżył się ostatnio David Coulthard z Red Bulla. Szkockiemu kierowcy chodziło konkretnie o... toalety w padoku.
Organizatorzy położyli także nowy asfalt na kilku zakrętach, bo po zeszłorocznych wyścigach amerykańskiej serii NASCAR zauważono zniszczenia nawierzchni - czytamy w "Gazecie Wyborczej".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|