Dziennik Gazeta Prawana logo

W Formule 1 biją się o wielkie pieniądze

2 lipca 2008, 10:54
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
A jest się o co bić. Formuła 1 to nie tylko szybkie bolidy i wspaniali kierowcy, ale również wielkie pieniądze. Łączny dochód z sezonu 2007 wyniósł około 3,9 miliarda dolarów. Teraz trzeba ten "tort" podzielić. Negocjacje trwają.

Poprzednie porozumienie finansowe zakończyło się w 2007 r. i zwane było umową konkordatową. Ustalało ono m.in., jaki kawałek "tortu" trafia do ekip Formuły 1. Dotychczas teamy dzieliły między siebie 50 procent zysków ze sprzedaży praw telewizyjnych (oraz inne dochody), ale prezydent FIA Max Mosley, pragnąc zaskarbić ich sympatię w walce z Bernie'em Ecclestone'em, postulował zwiększenie ich udziałów do 67 procent - pisze "Przegląd Sportowy".

Udziały ekip Formuły 1 dzielone są pomiędzy 10 najlepszych zespołów mistrzostw świata wedle ściśle tajnego klucza. Wiadomo, że najwięcej pieniędzy dostaje team mistrzowski, a zyski każdego kolejnego są mniejsze.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj