Dziennik Gazeta Prawana logo

Kubica: Nie zagoszczę w Formule 1 na długo

14 czerwca 2008, 19:13
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
W stolicy trwa wielka impreza z udziałem polskiego kierowcy w Formule 1. Na lotnisku Bemowo powstało prawdziwe wyścigowe miasteczko - BMW Sauber F1 Team Pit Lane Park. "Mam pewne cele, które chcę osiągnąć, a potem zobaczymy. Zawsze powtarzałem, że nie zagoszczę w F1 na długo, podtrzymuję tę deklarację, ale wiem, że wszystko w życiu może się zmienić" - powiedział Robert Kubica.

Kierowca BMW Sauber wspominał swój pierwszy kontakt z bolidem. "Gdy testowałem samochód F1 w 2005 roku w Barcelonie traktowałem to na zasadzie przygody. Nie myślałem o tym, żeby kiedykolwiek wystartować na torze. Zdawałem sobie bowiem sprawę z tego, że nie pochodzę z kraju, który ma tradycję, ani gdzie są rozgrywane zawody Grand Prix".

Nie sposób nie wrócić do historycznego zwycięstwa Kubicy w wyścigach Formuły 1. 8 czerwca Polak po raz pierwszy w karierze na torze w Montrealu nie miał sobie równych. "Myślałem, że skończy się na piątym, szóstym miejscu. W momencie gdy wjechał safety car, wyścig stał się ciężki dla kierowców, którzy jechali na strategii dwóch pit stopów. Inżynier mi powiedział, że muszę mieć przewagę 24 sekund nad Nickiem Heidfeldem, aby wyjechać przed nim" - opowiadał Polak.

Mimo zwycięstwa w Montrealu Kubica nie należy do optymistów. Przyznaje, że kolejna okazja wygrania wyścigu nie zdarzy się szybko. "By regularnie wygrywać musimy mieć lepszy bolid, bez tego się nie da" - ocenia.

Kubica odniósł sie tez do pomysłu wybudowania w Polsce toru Formuły 1. "To się nie opłaca. Gdybym miał inwestować w ten sposób pieniądze, na pewno bym tego nie zrobił. (...) Uważam, że łatwiej byłoby zorganizować tor uliczny, ale drogi w kraju są jakie są i raczej realne to nie jest" - stwierdził.

Na koniec bez zażenowania przyznał, że "życia osobistego praktycznie nie mam, ale z drugiej strony się z tego cieszę, bo to znaczy, że robię to, co lubię, czyli kręcę kółka" - powiedział pierwszy w historii Polak startujący w Formule 1.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj