Dziennik Gazeta Prawana logo

Kubica nie pił i teraz wygrywa

30 czerwca 2008, 12:30
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To nie przypadek, że Robert Kubica trafił do Formuły 1. Tak samo jak przypadkiem nie jest, że teraz wygrywa. Od najmłodszych lat trenował i ścigał się we Włoszech. A oprócz tego "nie palił po kryjomu fajek i nie pił taniego wina" - mówi o swoim synu Artur Kubica.

"Nie z każdego da się zrobić wirtuoza skrzypiec. Nie da się także zrobić kierowcy wyścigowego. Trzeba mieć dobry materiał wyjściowy" - mówi na łamach dziennika "Polska" Artur Kubica.

Robert Kubica na kierowcę formowany był już od siódmego roku życia, jednak ścigać się zaczął "dopiero" w wieku 10 lat. Wcześniej nie pozwalały na to przepisy.

Duży wpływ na jego sukces - oprócz wyjazdu do Włoch, gdzie pokonywał pierwsze zakręty w wyścigach kartingowych - miał też niekonfliktowy charakter. "Nie miał żadnych ciągotek do taniego wina, nie palił w ukryciu fajek. Młody był skoncentrowany na tym, co robi. To kształtowało jego osobowość" - mówi Artur Kubica.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj