Robertowi Kubicy po słabszym występie w Grand Prix Francji puściły nerwy. Polski kierowca publicznie wyraził swoje rozczarowanie jakością bolidu, zachęcając swoich mechaników do jeszcze cięższej pracy. O dziwo, jego zachowanie w pełni poparł założyciel BMW Sauber, Peter Sauber. "Robert cały czas chce więcej i wymaga więcej. To właściwe podejście" - powiedział.
Robert Kubica już po Grand Prix Kanady, zakończonym podwójnym zwycięstwem BMW Sauber, mówił, że zespół cały czas powinien ciężko pracować. W przeciwnym wypadku przepaść dzieląca BMW od Ferrari i McLarena nigdy nie zniknie.
Z jego słowami w stu procentach zgodził sie Sauber. Założyciel teamu BMW Sauber podkreślił, że Polak jest bardzo wymagający w stosunku do zespołu, ale najwięcej i tak wymaga od siebie.
"Właśnie dlatego ponad dwa lata temu podpisaliśmy z nim kontrakt i dlatego jeździ u nas" - powiedział.
"Robert ma bardziej ambitne cele niż jego ostatni wynik, co jest miłą i dobrą rzeczą" - dodał Sauber.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane