Na treningach szło mu dobrze. Na ostatnim zajął wysokie czwarte miejsce. W kwalifikacjach też nie zawiódł. Robert Kubica w dzisiejszym wyścigu o Grand Prix Malezji wystartuje z siódmej pozycji. Z pierwszego pola pojedzie Felipe Massa z Ferrari.
Po piątkowych treningach polski kierowca narzekał na bolid. Mechanicy teamu BMW-Sauber przez całą noc pracowali nad wyeliminowaniem usterek i wczoraj chyba wszystko było w porządku.
Robert świetnie pojechał na treningu. Zajął czwarte miejsce i nadzieje kibiców na kolejny udany start naszego kierowcy znów wzrosły. W pierwszej sesji kwalifikacyjnej też nie zawiódł, był
czwarty, a w drugiej piąty. W finałowej serii w której udział wzieło 10. najlepszych kierowców Polak zajął dobre siódme miejsce.
Pole position zdobył Brazylijczyk Massa. Wraz z nim z pierwszej linii wystartuje mistrz świata Hiszpan Fernando Alonso (McLaren). Trzecie miejsce w kwalifikacjach zajął Fin Kimi Raikkonen
(Ferrari), lider klasyfikacji generalnej MŚ, a czwarte Brytyjczyk Lewis Hamilton (McLaren). Obaj wystartują z drugiej linii.
Z trzeciej ruszą - 5. w kwalifikacjach Niemiec Nico Rosberg (Williams) i kolega Kubicy z teamu BMW-Sauber Nick Heidfeld, zaś z czwartej - Kubica i Włoch Jarno Trulli (Toyota).
Początek wyścigu w o 9.00.
Wyniki kwalifikacji:
1. Felipe Massa (Brazylia/Ferrari) - 1.35,043
2. Fernando Alonso (Hiszpania/McLaren) - strata 0,267 sek.
3. Kimi Raikkonen (Finlandia/Ferrari) - 0,436
4. Lewis Hamilton (Wielka Brytania/McLaren) - 1,002
5. Nick Heidfeld (Niemcy/BMW-Sauber) - 1,500
6. Nico Rosberg (Niemcy/Williams) - 1,786
7. Robert Kubica (Polska/BMW-Sauber) - 1,853
8. Jarno Trulli (Włochy/Toyota) - 1,859
9. Ralf Schumacher (Niemcy/Toyota) - 2,035
10. Mark Webber (Australia/Red Bull) - 2,302.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.