Dziennik Gazeta Prawana logo

Ekspert krytykuje Abramowicz. "Psycholog nie przygotowała Świątek na trudne momenty"

53 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Ekspert krytykuje Abramowicz. "Psycholog nie przygotowała Świątek na trudne momenty"
Ekspert krytykuje Abramowicz. "Psycholog nie przygotowała Świątek na trudne momenty"/East News
Iga Świątek jeszcze nie tak dawno była na samym szczycie. Polka seryjnie wygrywała turnieje i zajmowała pierwsze miejsce w rankingu WTA. Obecnie nasza tenisistka przegrywa z niżej notowanymi rywalkami i szybko żegna się z zawodami. Lech Sidor uważa, że winę za taki stan rzeczy w dużej mierze ponosi pracująca z 25-latką psycholog, Daria Abramowicz. "Nie przygotowała jej na trudne momenty" - podkreśla ekspert.

Świątek nie radzi sobie z porażkami

Świątek nie obroni zdobytego przed rokiem tytułu na Wimbledonie. Była liderka światowego rankingu tenisistek w Londynie nie przeszła trzeciej rundy. Polka przegrała z Alexandrą Ealą z Filipin 6:7, 2:6.

Niepokój budzą coraz bardziej nie tylko słabsze wyniki Świątek, ale przede wszystkim jej przygotowanie mentalne. Każde kolejne niepowodzenie mocno odbija się na psychice 25-latki.

Abramowicz nie dała Świątek narzędzi

Według Sidora za taki stan rzeczy największą winę ponosi Abramowicz. Zdaniem byłego tenisisty, a obecnie komentatora stacji Eurosport psycholog, która pracuje ze Świątek od siedmiu lat nie przygotowała swojej podopiecznej na trudne momenty w karierze.

Świątek nie dostaje narzędzi od pani psycholog. Psycholog jest po to, żeby zbudować po pierwsze pewność siebie zawodnika, żeby zawodnik wiedział, jak przeciwdziałać na korcie, kiedy pojawiają się trudne momenty. Iga sprawia wrażenie takiej zawodniczki, która od bardzo długiego czasu nie była przygotowana na trudne momenty. Rolą psychologa jest m.in. to, żeby zawodnika przygotować, żeby mógł sobie radzić z porażkami po meczu, żeby nie było takich reakcji z płaczem. Musi potrafić fajnie wytłumaczyć ludziom, że zdarzają się słabsze momenty, żeby nie stawał okoniem do wszystkich i nie traktował wszystkich jak wrogów. Trzeba dać temu zawodnikowi jakieś narzędzia, żeby sobie radził na bieżąco z tym - podkreślił w podcaście "Trzeci Serwis" Sidor.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRosja świętuje. "To najlepsza wiadomość od 100 lat. Przyjmujemy ją z radością" »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj