W Australii był trzeci, a w Malezji drugi. Teraz chce wygrać. Brytyjski kierowca Formuły 1 Lewis Hamilton podczas Grand Prix Bahrajnu zapowiada walkę o najwyższe miejsce na podium. Młody zawodnik teamu McLaren jest debiutantem, ale nie boi się dużo bardziej znanych rywali.
Hamilton zachwyca fachowców swoimi umiejętnościami i wynikami. Nikt nie spodziewał się, że na początku sezonu Brytyjczyk będzie jeździł tak dobrze. Jest szybki, nie boi się podejmować ryzyka i - co ważne - nie popełnia błędów. Dzięki temu już dwa razy stanął na podium.
Do pełni szczęścia brakuje mu tylko zwycięstwa. Najbliższą okazję do tego Brytyjczyk będzie miał już w niedzielę na torze w Bahrajnie. "Jeśli będzie okazja, to na pewno będę walczył o swoją pierwszą wygraną. Ale nie za wszelką cenę. Najważniejszy jest zespół, a dopiero potem moje indywidualne osiągnięcia" - podkreśla kierowca teamu McLaren.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|