Pierwsze dwa starty w tegorocznym sezonie Formuł 1 nie były dla Roberta Kubicy udane. Wszystko przez ciągle psujący się bolid. Na szczęście Robert Kubica i mechanicy z teamu BMW-Sauber już wiedzą, gdzie tkwi usterka. "Źródłem problemów jest tylna oś w moim samochodzie" - zdradza polski kierowca.
"Mam nadzieję, że uda się to naprawić i w wyścigu o Grand Prix Bahrajnu nie będzie przykrych niespodzianek" - mówi Kubica. Przez kłopoty z
bolidem Polak stracił sporo punktów w dwóch pierwszych wyścigach sezonu. W Malezji dojechał do mety na ostatnim miejscu, a w Australii nie ukończył wyścigu.
"W Malezji samochód bardzo ciężko się prowadził. Nie mogłem go wyhamować przed jakimkolwiek zakrętem. Nawet hamowanie o 30-40 metrów wcześniej było bardzo trudne. W Australii pokazałem dobrą jazdę - dopóki nie przytrafiła się awaria. Oby sytuacja nie powtórzyła się w Bahrajnie" - modli się Kubica.
"W Malezji samochód bardzo ciężko się prowadził. Nie mogłem go wyhamować przed jakimkolwiek zakrętem. Nawet hamowanie o 30-40 metrów wcześniej było bardzo trudne. W Australii pokazałem dobrą jazdę - dopóki nie przytrafiła się awaria. Oby sytuacja nie powtórzyła się w Bahrajnie" - modli się Kubica.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|