Dziennik Gazeta Prawana logo

Sława Formuły 1: Kubica ma swój własny świat

13 października 2007, 14:49
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
W Monte Carlo mieszka wielu wybitnych sportowców. Niedawno spotkali się tam polski tenisista Wojciech Fibak i Gerhard Berger, współwłaściciel teamu Toro Rosso, przed laty znakomity zawodnik F1. Berger ujawnił wtedy Fibakowi, że Robert Kubica to miły chłopak, ale zamknięty w swoim świecie - informuje DZIENNIK.

"Przypadkowe spotkanie, a trwało aż dwie godziny" - opowiada "Dziennikowi" Fibak, najlepszy polski tenisista w historii. "Berger przyjechał swoim Ferrari. Prowadził bardzo spokojnie, bez pisku opon, bez hałasu silnika. A w Monaco, gdzie pełno jest Ferrari, Maserati i Porsche, to rzadkość" - mówi tenisista.

Berger miał dużo do powiedzenia o Kubicy. "W jednym nie był oryginalny, jak wszyscy chwalił i powtarzał, że to wielki talent" - zdradza Fibak. "Ale... No właśnie, według niego Robert ma opinię kierowcy, który jeździ ostro i między innymi stąd biorą się problemy z samochodem. Jego kolega z BMW Sauber, Nick Heidfeld nie ma takiego potencjału, nie jest tak przyszłościowy, ale jeździ spokojniej i nie ma awarii. Berger podkreślał, że Kubica jest miłym człowiekiem, ale mało kontaktowym. Nie jest otwarty na świat, nie umie ubarwić swoich wypowiedzi, jest skoncentrowany tylko na sporcie. Ale, co Berger powtarzał kilka razy, wszyscy bardzo go cenią" - twierdzi Fibak.

Berger przyznał też, że nie doceniał Kubicy. "Nie pierwszy raz spotkałem się z taką opinią" - mówi najlepszy polski tenisista. "W Courchevel rozmawiałem kiedyś, zanim Kubica trafił do F1, z Mansourem Ojjehem, współwłaścicielem McLarena. Też mówił, <e Robert nie jest wybitnym talentem>. Próbowałem się spierać, więc w końcu powiedział, że skoro on mi nie mówi, kto dobrze gra w tenisa, to żebym przestał mu opowiadać, kto jest dobrym kierowcą" - mówi Fibak.

W opinii Bergera team BMW Sauber już niedługo będzie jednym z najlepszych w F1. Jest zdeterminowany, by wygrywać. "Gerhard tłumaczył, że jego zespół nie dysponuje takimi pieniędzmi, jak BMW, a w F1 ma to ogromne znaczenie" - mówi Fibak.

"Ich budżet jest przyzwoity, ale żeby się liczyć, trzeba mieć budżet obłędny. Alain Prost też próbował swoich sił jako właściciel zespołu, jak wiadomo z marnym skutkiem. Jeżeli nie ma wielkich pieniędzy, to można harować, a sukcesów nie będzie. Berger chwalił swoich kierowców, ale jednocześnie tłumaczył, że nie mają takich możliwości jak Kubica czy Lewis Hamilton z McLarena. Jest realistą, dlatego cieszy się z miejsc w połowie stawki, a nawet wtedy, kiedy jego bolidy w ogóle dojeżdżają do mety" - twierdzi tenisista.

Najlepszy kierowca F1 w historii według Bergera? "Ponad wszystko Senna" - mówi Fibak. "To jego idol, największy talent, największa osobowość. Całkowicie oddany sportowi, podczas przygotowań do sezonu, treningów i wyścigów. Do tego wspaniały człowiek poza torem. Dopiero potem jest cała grupa: Schumacher, Lauda, Prost. Ale daleko im do Senny" - kończy Polak.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj