Polski kierowca jest w szpitalu po dramatycznie wyglądającym wypadku. Ale jeszcze dziś z niego wyjdzie, bo nic poważnego mu się nie stało. Jest spora szansa, że Robert Kubica jeszcze w tym tygodniu wróci na tor i w niedzielę pojedzie w Grand Prix USA.
W poprzednim roku Kubica jeździł jedynie w końcówce sezonu, kiedy zastąpił Jacquesa Villeneuve'a w teamie BMW Sauber. Po wczorajszym wypadku zanosiło się, że i w
tym roku nasz kierowca nie zaliczy wielu startów w wyścigach Grand Prix. Na szczęście czarne scenariusze nie sprawdziły się. Polak jest cały i prawdopodobnie już w tym tygodniu wróci na
tor.
Robert na pewno nie będzie chciał odpocząć od ścigania. Cztery lata temu po wypadku samochodowym w którym był pasażerem następnego dnia wystartował w wyścigu Formuły 3. I wygrał mimo że złamana ręka była poskręcana śrubami. To wydarzenie pokazuje jak wielkim i twardym wojownikiem jest nasz kierowca.
Robert na pewno nie będzie chciał odpocząć od ścigania. Cztery lata temu po wypadku samochodowym w którym był pasażerem następnego dnia wystartował w wyścigu Formuły 3. I wygrał mimo że złamana ręka była poskręcana śrubami. To wydarzenie pokazuje jak wielkim i twardym wojownikiem jest nasz kierowca.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
Zobacz
|