Wersję Włocha potwierdzają telewizyjne powtórki. Wyraźnie na nich widać, że przed wypadkiem doszło do kontaktu obu pojazdów. Chwilę potem Kubica wyleciał z toru i roztrzaskał bolid o
betonową barierę.
Trulli zapewnia, że to nie on spowodował wypadek. "Ja nie zmieniłem toru jazdy, więc nie ponoszę za to co się stało winy. Byłem przerażony, widząc jak obok mnie dosłownie
przelatuje inny samochód" - powiedział kierowca Toyoty.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.