Takiego Roberta Kubicę fani jeszcze nie znali. Do tej pory małomówny i skromnie wypowiadający się kierowca... żartował z makabrycznego wypadku, który miał w niedzielę na torze w Montrealu. Polak już zapomniał o chwilach grozy w Kanadzie i myśli tylko o kolejnych startach.
"Czy widziałeś wypadek na powtórkach?" - spytano się Roberta Kubicy na dzisiejszej konferencji prasowej. Ale po odpowiedzi naszego kierowcy niektórzy przecierali oczy ze zdumienia. "Tak. Widziałem także na żywo, bo tam byłem" - powiedział Kubica i szczerze się roześmiał. Polak nie zamierza rozpamiętywać makabrycznego wypadku - zamiast wspominać woli złe wspomnienia obrócić w żart.
Nikt nie spodziewał takiej odpowiedzi po naszym kierowcy. Do tej pory Kubica w kontaktach z mediami był zachowawczy i dokładnie pilnował tego, co mówi. Po makabrycznym wypadku w Montrealu zmienił się nie do poznania.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl