Jak obiecali tak zrobili. Organizatorzy niedzielnego Grand Prix Francji przeprowadzili testy antydopingowe wśród sześciu wylosowanych kierowców. Jednym z tych, którzy musieli oddać mocz do przebadania był nasz jedynak w Formule 1, Robert Kubica. Wyniki testów będą znane w sobotę.
Organizatorzy wyścigu zapowiedzieli, że przetestują kierowców na obecność nielagalnych środków dopingujących. Tak jak to zrobili przed 24-godzinnym wyścigiem w Le Mans i przed zawodami z cyklu Formuły 3.
Przed niedzielnym Grand Prix w Magny-Cours oprócz Roberta Kubicy, mocz musieli oddać Fin Kimi Raikkonen z Ferreri, Brazylijczyk Rubens Barrichello z Hondy, Niemiec Nico Rosberg z Williamsa, Włoch Vitantonio Liuzzi z Toro Rosso i Brytyjczyk Anthony Davidson z Super Aguri.
W sobotę o godzinie 16.00 odbędą się kwalifikacje do Grand Prix Francji, a w niedzielę - także o godzinie 16.00 - wyścig. Będzie to pierwsze Grand Prix Kubicy od czasu makabrycznego wypadku w Montrealu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|