Tor Spielberg został w ostatnich latach odnowiony przez austriackie przedsiębiorstwo, które zmieniło nazwę obiektu na Red Bull Ring.

Reklama

Odpowiedzialny w firmie za sporty motorowe Helmut Marko zasugerował już Międzynarodowej Federacji Samochodowej (FIA), aby wzięła pod uwagę kandydaturę alpejskiego kraju przy zatwierdzaniu przyszłorocznego kalendarza. Wiadomo, że organizacja zaplanowała wyścig o Grand Prix Europy na 21 lipca, ale nie zdecydowano jeszcze, w którym państwie zawody się odbędą. Nieoficjalnie mówi się o Francji i Turcji.

Marko jest jednak przekonany, że Austria nie ustępuje im pod względem przygotowania. FIA już wie, że Red Bull Ring istnieje, oraz że spełnia wszelkie wymogi, aby być gospodarzem wyścigu o GP Formuły 1 - powiedział, cytowany przez portal autosport.com.

Wciąż istnieją jednak problemy z infrastrukturą. Sam obiekt jest w stanie pomieścić "zaledwie" ok. 40 tysięcy widzów, trudno będzie zatem osiągnąć zyski z wydarzenia. Poza tym w okolicy może zabraknąć miejsc noclegowych dla drużyn i kibiców.

Marko uważa jednak, że organizację wyścigu powinien dofinansować austriacki rząd. Zaprzecza też, jakoby miał istnieć jakikolwiek problem z zakwaterowaniem. Wyremontowaliśmy wiele okolicznych hoteli, a poza tym jest ich bardzo dużo w Grazu, który z torem połączony jest autostradą - podkreślił.

Dotychczas w Austrii odbyło się 26 wyścigów o Grand Prix Formuły 1, ale tor Spielberg był gospodarzem tej rywalizacji tylko w latach 1997-2003. Wcześniej wykorzystywano Oesterreichring (1970-1987) oraz teren wojskowego lotniska w Zeltweg (1964).