Pilotowi pozostał Pan wierny, jest nim nadal Rafał Marton -
jeden z najlepszych w tej profesji nie tylko w Polsce. Ale Toyotę Hilux
zastąpił SMG Buggy. Kto podjął decyzję o zmianie samochodu?
Jak szybko doszedł Pan do wniosku, że tym samochodem pojedzie Pan w Rajdzie Dakar?
Które z tych odcinków będą najtrudniejsze w ciągu tych dwóch tygodni, które Was czekają?
Każdy kolejny rok to kolejne doświadczenia. Pan jest już doświadczonym
rajdowcem. Z jakimi nadziejami Pan jedzie do Ameryki Południowej?
Dużymi nadziejami. Ja wiem jaki postęp zrobiłem, w którym miejscu
jestem. Na pewno moim celem w 2015 roku będzie wskoczyć w tę dziesiątkę.
Będę się na tym koncentrował, ale też wiem doskonale, że nie wolno nic
robić pochopnie i coś co jest ponad moje możliwości. Ta jazda musi być
bardzo rozważna, bardzo wyważona, ale też musi sprawiać mi niezmierną
przyjemność. Bo jeśli jazda sprawia przyjemność, to wtedy jest dobrze.
W tym roku kierowców samochodowych czeka Boliwia. Motocykliści już
sprawdzili te wysokościowe trasy. Jak Pan się na to zapatruje? Jest
trochę obawy?
Przed tym rajdem była możliwość sprawdzenia się na takich wysokościach?
37. Rajd Dakar rozpocznie się 4 stycznia w Buenos Aires, a zakończy 17 stycznia także w stolicy Argentyny.