Adam Małysz krytykuje organizatorów Rajdu Dakar. Jego zdaniem cała impreza jest źle przygotowana. Zdradza, że gdyby nie pomoc lokalnych kibiców, on i jego pilot także mogliby nie wrócić z Ameryki Południowej.
Adam Małysz, mówiąc o śmierci polskiego motocyklisty podczas Rajdu Dakar, twierdzi, że to piekielnie trudne zawody, w których nie powinien startować każdy, kto chce. - mówił na antenie TVN24.
Zaznaczył jednak, że organizatorzy nie o końca panują nad imprezą. - stwierdza.
Zdradza, że przez chaos organizacyjny ledwo uszedł z życiem po spaleniu się jego samochodu. C- mówi.
- opowiadał polski rajdowiec.
ZOBACZ TAKŻE: Śmierć polskiego motocyklisty na Rajdzie Dakar. Michał Hernik nie żyje>>>
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło TVN24
Powiązane
Zobacz
|