Do skandalu doszło meczu I ligi żużla. Trener Ostrovii, a jednocześnie selekcjoner reprezentacji Polski Marek Cieślak w czasie spotkania z Lokomotivem był pod wpływem alkoholu.
Po meczu działacze Ostrovii poprosili, by policja przebadała alkomatem trenera Marka Cieślaka. Wynik nie był korzystny dla szkoleniowca. Selekcjoner reprezentacji Polski miał we krwi 0,55 miligrama alkoholu na litr (promil). Obecnie trwają czynności wyjaśniające czy zdarzenie miało miejsce w czasie pełnienia obowiązków służbowych. Policja przeprowadziła bowiem badanie dopiero godzinę po zakończeniu spotkania. Jeżeli potwierdzą się pierwotne doniesienia Cieślakowi grozi zawieszenie - informuje "Przegląd Sportowy".
Szkoleniowiec twierdzi, że cała sytuacja to zemsta działaczy za to, że po sezonie chciał opuścić zespół. - broni się na łamach "PS" Cieślak.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło przegladsportowy.pl
Powiązane