Dziennik Gazeta Prawana logo

Formuła 1: Szefowie Mercedesa GP zastanawiają się nad karą dla Hamiltona

28 listopada 2016, 18:23
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Lewis Hamilton
Lewis Hamilton/PAP/EPA
Kierowca Mercedesa GP Lewis Hamilton może zostać ukarany przez kierownictwo teamu Formuły 1. Brytyjczyk, prowadząc w niedzielnym wyścigu o Grand Prix Abu Zabi, celowo spowalniał kolegę z drużyny Nico Rosberga, aby wyprzedzili go inni rywale i odebrali mu punkty.

W Zjednoczonych Emiratach Arabskich odbywała się ostatnia runda tegorocznego sezonu F1. Aby zdobyć tytuł mistrzowski, Hamilton musiał wygrać i liczyć na to, że Niemiec nie zajmie drugiej ani trzeciej pozycji.

Aby osiągnąć cel, jadący tuż przed Rosbergiem Brytyjczyk blokował go tak, aby dogonili go Niemiec Sebastian Vettel (Ferrari) i Holender Max Verstappen (Red Bull). Ostatecznie kolejność się nie zmieniła i to Rosberg został po raz pierwszy w karierze mistrzem świata. Cała czwórka przejechała linię mety w ciągu trzech sekund.

Podczas rywalizacji Hamilton otrzymywał od teamu komunikaty, że musi zwiększyć tempo, aby rywale nie dogonili prowadzącej dwójki, ale je zignorował. Kierownik Mercedesa GP Toto Wolff zapowiedział, że rozważy udzielenie grzywny Brytyjczykowi, a może nawet zawieszenie go na kilka wyścigów w przyszłym sezonie.

"Publiczne podważanie struktury organizacji pokazuje, że stawiasz się wyżej od zespołu. To proste. Anarchia nie działa w żadnym teamie ani w żadnej firmie" - skomentował, cytowany w serwisie internetowym gazety "The Guardian".

Wolff dodał jednak, że nie podjął jeszcze decyzji w sprawie kary, ponieważ próbuje najpierw trzeźwo ocenić sytuację.

"Z drugiej strony to była jedyna szansa Lewisa na zdobycie mistrzostwa. Czy można wymagać od zawodowego kierowcy, jednego z najlepszych na świecie, aby zgodził się na coś, na co nie pozwala mu instynkt?" - zastanawiał się.

Jak zapowiedział, ten precedens może oznaczać zmianę wewnętrznych przepisów w Mercedesie GP na przyszły sezon.

"Nikt z nas nie ma nic przeciwko temu, żeby Lewis i Nico dalej jeździli w jednym zespole - dopóki nie staje to na drodze naszym celom. A są nimi zwycięstwa we wszystkich wyścigach" - dodał Wolff.

Hamilton nie ma sobie nic do zarzucenia: "Nie zachowałem się nie fair, nie zrobiłem nic niebezpiecznego. Walczyliśmy o tytuł, prowadziłem w wyścigu i to ja narzucałem tempo. Takie są zasady".

O konfliktach między obydwoma kierowcami Mercedesa GP mówi się już od dawna. Zawodnicy mieli już do siebie pretensje za zachowanie w niektórych wyścigach i nie ukrywają, że choć szanują się nawzajem, "nie są przyjaciółmi".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj