Dziennik Gazeta Prawana logo

Czekając na cud... Na czym polega prawdziwe "kubicowanie"?

4 maja 2018, 09:54
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Sektorówka
Sektorówka/Media
Marta, Daniela, Przemek i Adam – połączyło ich 60 mkw. flagi. Sektorówka ze zdjęciami fanów Roberta Kubicy to ich wspólne dzieło. Nam opowiadają, na czym polega prawdziwe „kubicowanie”

Gdy pojawiła się wiadomość, że polski kierowca wraca do Formuły 1, internet został zalany przez hasztag #SupportKubica. Na ten moment kibice czekali sześć lat. Po koszmarnym wypadku podczas Ronde di Andora w Ligurii w lutym 2011 r. zagrożone było życie Kubicy, groziła mu amputacja prawej ręki. Po tych wydarzeniach oglądalność Formuły 1 w Polsce dramatycznie spadła, a wielu kibiców przerzuciło się na śledzenie walki Roberta o powrót do zdrowia, sprawności i sportu, bez którego nie wyobraża sobie życia mimo wielu wypadków, jakie miał w karierze.

Oni wierzyli jednak, że na rajdowym mistrzostwie świata się nie skończy. Robert bez F1 nie może żyć. A Marta Witecka z Sosnowca, Daniela Grabowska z Warszawy, Adam Figiel z Krakowa i Przemysław Ćwiertnia z Andrychowa nie mogą żyć bez Kubicy, choć nie wszyscy zarazili się pasją do tego sportu właśnie dzięki niemu.

Dziura w sercu

- – przyznaje Marta Witecka. I wtedy nadszedł 1 maja 1994 r. – dzień, którego Marta nigdy nie zapomni.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj