Dziennik Gazeta Prawana logo

Szwedzki książę wraca na tor. Karol Filip wystartuje w Porsche Carrera Cup

18 kwietnia 2019, 08:13
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Porsche Carrera Cup
Porsche Carrera Cup/Shutterstock
Szwedzki książę Karol Filip, który od dziesięciu lat startuje w wyścigach samochodowych postanowił potraktować rok 2019 jako „przerwę dla rodziny”, jednak nagle zdecydował, że weźmie udział w sierpniu w Porsche Carrera Cup. Będzie to jego 137. wyścig.

Książę nie ma żadnych przywilejów z racji urodzenia i startuje od 2008 roku w seriach, STCC (Swedisch Touring Car Championship) i Swedish GT jako Carl Philip Bernadotte. W 2010 roku wygrał cykl Porsche Endurance Scandinavia w Porsche 911 GT3.

W karierze brał udział w 136 wyścigach, wygrał osiem z nich i 17 razy stał na podium. W ubiegłym roku sensacją były starty w serii Swedish GT w Lotusie Evora GT4 i zwycięstwo w jednym z wyścigów.

W 2015 roku poślubił modelkę Sofię Hellqvist, z którą ma już dwoje dzieci. W grudniu oświadczył, że zdecydował się zrobić przerwę ze względu na rodzinę.

- powiedział książę na antenie telewizji SVT.

Pełne nazwisko księcia to Carl Philip Edmund Bertil Bernadotte i jest drugim dzieckiem króla Karola XVI Gustawa i jego małżonki Sylwii. Czwarte imię otrzymał na cześć swojego wuja Bertila, który później wprowadzał go w świat motoryzacji i uczył jeździć w wyścigach.

Zmarły w 1997 roku Bertil w latach międzywojennych regularnie jeździł w wyścigach ówczesnej Formuły 1, ale z racji sprzeciwu dworu w Sztokholmie jako anonimowy „Monsierur Adrian”.

Z powodu stylu życia i związku z „kobietą z ludu” i rozwódką, Walijką Lillian Craig, król Gustaw Adolf pozbawił go prawa do tronu, lecz jako brat obecnie panującego Karola XVI Gustawa poświęcił się motoryzacyjnemu wychowaniu bratanka.

Przez lata był wielkim autorytetem i promotorem sportów motorowych w Szwecji i w latach 1961-63 sprowadził F-1. Na torze Gellerasen odbyły się trzy wyścigi pokazowe, z których pierwszy wygrał legendarny Stirling Moss, który przyjechał do Szwecji na osobiste zaproszenie Bertila. W sierpniu na tym właśnie torze wystartuje Karol Filip.

Po wygraniu w ubiegłym roku wyścigu w Lotusie Evora GT4 i zajęciu czwartego miejsca w cyklu powiedział agencji TT: „Mam nadzieję, że mój kochany Bertil ogląda z góry moje osiągniecia i jest bardzo zadowolony”.

Komentował jazdę za kierownicą tego samochodu, że była dedykowana jego wielkiemu idolowi Ronniemu Petersonowi, szwedzkiemu kierowcy F-1, który zmarł 11 września 1978, dzień po wypadku w Grand Prix Włoch na torze Monza.

„On przez wiele sezonów jeździł Lotusem i w nim zginął. Start tą marką był moim osobistym hołdem dla mojego wielkiego wzoru i idola„ - powiedział Karol Filip, nazywany w Szwecji „wyścigowym księciem”.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj