Biało-czerwoni w trakcie dwudniowych zawodów wystąpili w składzie: Bartosz Zmarzlik, Patryk Dudek (tylko w niedzielę), Maciej Janowski (tylko w sobotę) oraz jako zawodnik do 21 lat - Maksym Drabik.

Po pierwszym dniu Polska zajmowała trzecie miejsce, za Australią i Rosją. W polskiej ekipie najlepiej spisywał się wówczas Zmarzlik, który w sześciu startach zdobył 17 punktów. Drabik w trzech uzyskał cztery. Maciejowi Janowskiemu również w trzech biegach nie udało się zdobyć żadnego, na dodatek w jednym z nich - po błędzie rywala - zaliczył groźnie wyglądający upadek.

W niedzielę Janowskiego, mimo że nie odniósł poważniejszych obrażeń, zastąpił Patryk Dudek. Indywidualny wicemistrz świata z 2017 roku zdobył w pięciu startach 6 pkt, a Drabik - 2 w jednym. Znów klasę pokazał Zmarzlik, który w niedzielę - przed rywalizacją finałową - wygrał wszystkie swoje biegi (18 pkt).

W głównej mierze dzięki niemu biało-czerwoni z dorobkiem 47 punktów po dwóch dniach uplasowali się na pierwszym miejscu po fazie zasadniczej, co dało im bezpośredni awans do finału. O drugie miejsce walczyli w dodatkowym biegu gospodarze oraz Australijczycy. Wynik 3:3 oznaczał awans Rosjan, ponieważ mieli więcej punktów po fazie zasadniczej.

W wielkim finale Polskę reprezentowali Zmarzlik i Dudek, a Rosję - Emil Sajfutdinow i Artiom Łaguta (wcześniej jako żużlowiec do 21 lat jechał również Gleb Czugunow).

Przed tym biegiem biało-czerwoni mieli prawo wyboru torów. Zdecydowali się na drugi i czwarty, co nie okazało się trafną decyzją.

Finał musiał zostać powtórzony. Za pierwszym razem Rosjanie wyszli lepiej ze startu, ale w ciasnej stawce upadł Dudek i sędzia nakazał powtórkę w pełnym składzie.

Wkrótce potem młodszy z braci Łagutów oraz Sajfutdinow znów lepiej wystartowali i bardzo szybko uzyskali znaczącą przewagę. Ich zwycięstwo nie było przez chwilę zagrożone i wkrótce potem mogli razem z licznie zgromadzonymi kibicami świętować sukces.

Biało-czerwoni, mimo porażki w finale, również byli zadowoleni ze swojego występu w MŚ. Rok wcześniej zajęli trzecie miejsce.

Srebrny medal jest dla nas dobry. Zrobiliśmy krok naprzód. Zobaczymy, co będzie za rok - powiedział krótko po finale w obecności kibiców Patryk Dudek.

To druga edycja zawodów po nazwą Monster Energy FIM Speedway of Nations. Przed rokiem we Wrocławiu triumfowali Rosjanie, srebro zdobyli Brytyjczycy, a brąz biało-czerwoni.

Wyniki MŚ par na żużlu:

Finał
Rosja – Polska 5:1
(1. Emil Sajfutdinow, 2. Artiom Łaguta, 3. Bartosz Zmarzlik, 4. Patryk Dudek)

Baraż o awans do finału
Rosja – Australia 3:3
(1. Jason Doyle, 2. Artiom Łaguta, 3. Emil Sajfutdinow, 4. Max Fricke)

Kolejność po fazie zasadniczej:

1. Polska 47 pkt
(Bartosz Zmarzlik 35, Patryk Dudek 6, Maksym Drabik 6, Maciej Janowski 0)
2. Rosja 45
(Emil Sajfutdinow 31, Artiom Łaguta 12, Gleb Czugunow 2)
3. Australia 41
(Jason Doyle 30, Max Fricke 9, Jaimon Lidsey 2)
4. Dania 37
(Leon Madsen 24, Fredrik Jakobsen 9, Niels Kristian Iversen 4)
5. Szwecja 35
(Fredrik Lindgren 19, Peter Ljung 16, Filip Hjelmland 0)
6. Niemcy 30
(Kai Huckenbeck 20, Erik Riss 10, Lukas Fienhage 0)
7. Wielka Brytania 16
(Craig Cook 10, Chris Harris 4, Robert Lambert 2)