Kimi Raikkonen nie brał udziału w testach w Jerez. Kierowca Ferrari uznał, że musi trochę odpocząć po ostatnim Grand Prix Włoch. Rywal Roberta Kubicy miał wypadek podczas treningów na torze Monza i od tego czasu narzeka, że boli go szyja.
Fiński kierowca uderzył w bandę przy dużej prędkości. Na szczęście nic poważnego mu się nie stało. Potem bez problemów wygrał Grand Prix Belgii. "Czułem się świetnie po powrocie z wyścigu w Spa. Ale nie wziąłem udziału w testach w Jerez, gdyż chcę do końca wyleczyć szyję, która ucierpiała na Monzy" - powiedział Kimi Raikkonen.
Zawodnik Ferrari liczy także na sukces w Grand Prix Japonii na torze Fuji Speedway, chociaż jeszcze nigdy nie jeździł po tym torze. "Nie mogę dużo powiedzieć o torze Fuji, ponieważ nawet go nie widziałem. Ale nie ma się o co martwić. W czwartek i w piątek przejdę się po torze, a dokładniej poznam go podczas sesji treningowych" - przekonuje Raikkonen.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|