Ten to ma szczęście. Lewis Hamilton już nie po raz pierwszy w tym sezonie Formuły 1 złamał przepisy i nie został należycie ukarany. Tym razem w bolidzie brytyjskiego kierowcy użyto dwóch kompletów opon na mokrą nawierzchnię podczas wczorajszego treningu przed Grand Prix Brazylii. Zespół McLarena musi zapłacić "tylko" 15 tysięcy euro grzywny.
Podczas treningu można wykorzystać tylko jeden komplet ogumienia na daną nawierzchnię. Komisja sędziowska przymknęła jednak oko i nie ukarała zbyt surowo Hamiltona, mając na uwadze to, że jest to już ostatni wyścig Formuły 1 w tym sezonie, a Brytyjczyk walczy o końcowe zwycięstwo.
A kierowcy McLarena groziło cofnięcie o 10 pozycji na starcie. Tak więc Hamiltonowi się upiekło i to nie po raz pierwszy. Podczas Grand Prix Japonii spowodował kolizję i też nie został ukarany. Mając tyle szczęście nie pozostaje mu chyba nic innego, jak jutro sięgnąć po tytuł mistrza świata w swoim debiutanckim sezonie w Formule 1.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl