Dziennik Gazeta Prawana logo

Rajd Dakar: Etap maratoński ekscytuje zawodników

15 stycznia 2020, 09:34
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Rafał Sonik
<p>Rafał Sonik</p>/Shutterstock
Organizatorzy Rajdu Dakar nie oszczędzają uczestników. Po dziewięciu dniach pełnych wysiłku zmagań zaaplikowali im dwudniowy etap maratoński, podczas którego będą zdani tylko na siebie. Polacy zapewniają, że z niecierpliwością czekali na to wyzwanie.

W środę trasa prowadzi z Haradh do Shubaytah. Liczy 608 km, z czego 534 to odcinek specjalny. Zawodnicy spędzą noc na zaimprowizowanym kempingu, bez możliwości korzystania z pomocy serwisowej. W czwartek powrócą do Haradh (744 km, w tym 379 odcinka specjalnego).

Na etapie maratońskim mogą zapaść decydujące rozstrzygnięcia tegorocznego Dakaru, ponieważ po nim do mety w Quiddiyi pozostanie już tylko jeden odcinek. Polacy podkreślają, że nie boją się tego rajdowego maratonu i wręcz nie mogli się go doczekać.

 – zapewnił jadący quadem Arkadiusz Lindner, który był rewelacją wtorkowego etapu. Zajął trzecie miejsce, i chociaż później w wyniku kary został przesunięty na piątą pozycję, to i tak nie zmąciło to jego radości z wyniku.

Etap maratoński to duże wyzwanie dla zawodników, którzy w razie kłopotów technicznych sami sobie będą musieli z nimi poradzić.

 – powiedział członek Orlen Teamu Maciej Giemza, którego celem w Dakarze jest czołowa „20”. Na razie zajmuje 18. miejsce.

Pełen wiary we własne umiejętności techniczne jest także kierowca Orlen Teamu Jakub Przygoński. „Obaj z Timo (Gottschalkiem, niemieckim pilotem – PAP) nieźle sobie radzimy. Można powiedzieć, że we dwóch jesteśmy takim jednym dobrym mechanikiem”.

Zawodnicy podkreślają, że podczas tak wymagającego etapu ważna jest taktyka.

 – zapewnił Lindner.

Z kolei Przygoński podkreślił, że nie będzie mógł sobie pozwolić na spokojną jazdę.

 – powiedział czwarty kierowca ubiegłorocznego Dakaru, którego szans na wysokie miejsce w tegorocznej edycji pozbawiła awaria skrzyni biegów już na pierwszym etapie.

Jadący quadem Rafał Sonik oraz załoga polskiej ciężarówki Robert Szustkowski, Jarosław Kazberuk swoich szans upatrują w tym, że do tej pory starali się oszczędzać sprzęt.

 – podkreślił Sonik.

 – zaznaczył Szustkowski.

Organizatorzy ostrzegli zawodników, że w nocy na biwaku temperatura może spaść poniżej zera. Obawia się tego Lindner.

– przyznał.

Przygoński zapewnił, że nie bagatelizuje tego ostrzeżenia.  – zapewnił.

 – dodał z wyrazem cierpienia na twarzy Sonik.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj