Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Robert Kubica przed inaugurującym sezon Grand Prix Australii zapowiadał, że szczytem jego możliwości jest szóste, góra piąte miejsce w końcowej klasyfikacji kierowców. Polak szybko zmienił jednak swoje cele. "Zrobię wszystko co w mojej mocy, aby zdobyć tytuł już w tym sezonie" - mówi polski kierowca.
Polak, który w trzech tegorocznych eliminacjach dwukrotnie stawał na podium, podkreśla , że tytuł najlepszego kierowcy nie jest jednak najważniejszy. "Celem zespołu jest przede wszystkim wygrywać wyścigi i robić postępy. Ale oczywiście jest szansa na zdobycie tytułu. Przecież gdybym dokończył wyścig w Australii, byłbym liderem" - mówi "Gazecie Wyborczej" Kubica.
Co nie udało się Kubicy, udało się BMW-Sauber. Zespół Polaka po wyścigu w Bahrajnie jest liderem konstruktorów. Czy niemiecka stajnia może już w tym sezonie walczyć z Ferrari i McLarenem? "Drugi raz z rzędu byliśmy wolniejsi od Ferrari. Oczywiście kiedy pojawia się szansa na nawiązanie skutecznej walki, to próbujemy. Łatwo na pewno nie będzie" - zakończył Robert Kubica.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|