"Chcę wrócić do startów tak szybko, jak tylko to będzie możliwe. Czuję się dobrze, nic mi nie dolega" - powiedział kierowca McLarena, który podczas wyścigu o Grand Prix Hiszpanii miał groźny wypadek. Przy prędkości około 200 km/h, po awarii przedniej lewej opony, bolid Kovalainena wbił się w bandę z opon zabezpieczającą tor.
"Nie mam żadnych obaw przed powrotem na tor, wypadek, jaki miałem podczas wyścigu o Grand Prix Hiszpanii jest już tylko złym wspomnieniem" - powiedział Kovalainen.
Po wypadku na torze kierowca został odwieziony do kliniki w Barcelonie, gdzie lekarze nie stwierdzili u niego żadnych powazniejszych obrażeń. Następnego dnia Fin został ze szpitala wypisany.
Zgodnie z przepisami, Fin przed ewentualnym startem w Grand Prix Turcji 11 maja będzie musiał przejść badania przeprowadzone przez ekspertów medycznych FIA.
Kovalainen wraz ze swoim partnerem z zespołu Lewisem Hamiltonem w czwartek z Hiszpanii polecieli do Finlandii, gdzie przez weekend wspólnie będą się przygotowywać do najbliższego startu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|