Dziennik Gazeta Prawana logo

Kubica wpędza Niemca w kompleksy

14 maja 2008, 00:28
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Jak tak dalej pójdzie, Kubica będzie miał nowego kolegę w zespole" - takich opinii na stronach internetowych poświęconych Formule 1 jest coraz więcej. Nick Heidfeld, czytając to wszystko, jest coraz bardziej zestresowany. Ma powód, bo widać, że Robert Kubica jest znacznie lepszy od swojego rywala z BMW Sauber - czytamy w "Fakcie".

W ubiegłym sezonie Heidfeld był w mistrzostwach świata piąty, a Kubica szósty, tylko dlatego że Polak miał słabego inżyniera i kiepsko przygotowany bolid. Teraz, gdy obaj kierowcy mają takie same szanse na starcie, nie ma już wątpliwości, kto jest lepszy. W dotychczasowych pięciu wyścigach Kubica był cztery razy przed Niemcem, a gdyby nie zderzenie z Kazuki Nakajimą w Australii, mogło być 5:0. W kwalifikacjach do tegorocznych Grand Prix Robert pokonał Nicka już pięciokrotnie. Heidfeld nie dość, że zawsze startował za naszym kierowcą, to zwykle dzieliło ich kilka miejsc.

"To przegrywanie z Kubicą już mnie denerwuje" - przyznał Nick w ostatnią sobotę. "On jeździ jednak teraz bardzo szybko, jest mocny i dobrze rozumie się z bolidem. Sezon jest długi i dorwę Roberta" - odgraża się Niemiec, ale jest coraz bardziej zdenerwowany. Narzeka na to, że opony zbyt wolno mu się nagrzewją. "Popracuję nad swoją jazdą" - obiecuje.

Ale nieprędko będzie cieszyć się z pokonania Kubicy. Dwa najbliższe wyścigi - w Monte Carlo (25 maja) i Montrealu - odbędą się na torach ulicznych, które nasz kierowca bardzo lubi. Tam powinien zwiększyć swoją przewagę nad Heidfeldem. Niemiec czuje niepokój także dlatego, że jeśli będzie słabo jeździł, to w następnym sezonie zostanie bez pracy - pisze "Fakt".

Bezrobociem nie musi martwić się za to Robert. Zainteresowane zatrudnieniem Polaka są inne zespoły, ale szefowie BMW wyraźnie podkreślają, że mają prawo pierwsi podpisać z nim umowę na kolejny sezon. Taka klauzula została zawarta w dotychczasowym kontrakcie. I Niemcy zamierzają z niej skorzystać. To oznacza, że bez zgody BMW Kubica dopiero w 2010 roku mógłby zmienić team.

Niedawno Mario Theissen, szef BMW, stwierdził, że nie musi mieć Niemca w zespole. Zabrzmiało to jak ostrzeżenie pod adresem Heidfelda.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj