Dziennik Gazeta Prawana logo

Kierowca Toyoty straszy Hamiltona

16 września 2008, 12:11
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Lewis Hamilton skandalicznie zachował się na torze Monza podczas Grand Prix Włoch. Kiedy wyprzedzał innych kierowców, przepychał się, zajeżdżał im drogę i stwarzał niebezpieczne sytuacje. "On zachowuje się, jakby był na torze sam. Następnym razem odpłacę mu się tym samym" - odgraża się kierowca Toyoty, Timo Glock.

Hamiltonowi fatalnie poszło podczas kwalifikacji do GP Włoch, dlatego startował w wyścigu dopiero z piętnastego miejsca. Ruszył w pościg za czołówką, ale kiedy wyprzedzał rywali, zachowywał się na torze skandalicznie. Na przykład kiedy bez pardonu wypychał z toru Fernando Alonso.

To uszło mu płazem, ale następny wyprzedzony kierowca, Timo Glock, był oburzony zachowaniem Brytyjczyka. Hamilton wyprzedzając Niemca, zjechał do lewej krawędzi toru, w wyniku czego Glock musiał wyjechać na pobocze - czytamy na wp.pl.

"Nie wiem, co on sobie myśli! Jechaliśmy obok siebie, a on nie zostawił mi żadnego miejsca. Czasami on się zachowuje, jakby był na torze sam. Następnym razem kiedy znów będzie jechał blisko mnie, zachowam się dokładnie tak samo!" - podsumował wściekły kierowca Toyoty.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj