- napisał team Hondy w oficjalnym oświadczeniu.
Zawodnik liczył na to, że wypadek na treningu nie był groźny, dlatego komunikat o tym, co się wydarzyło, Honda ogłosiła dopiero w trzy dni po wydarzeniu.
- wyjaśniono.
Na dwie rundy przed końcem sezonu tytuł w klasie MotoGP zapewnił sobie już Francuz Fabio Quartararo (Yamaha). Marquez, który wygrał dwie poprzednie rundy MŚ - GP Ameryk i Emilii-Romanii, jest aktualnie szósty.
Marquez powrócił do ścigania po poważnej kontuzji, jakiej doznał na treningu latem 2020 roku przed GP Hiszpanii. W trakcie pierwszej wstawiono mu tytanową płytkę łączącą złamane kości prawej ręki, a Hiszpan już po kilku dniach wsiadł na motocykl i wznowił treningi. W wyniku zbyt dużych obciążeń płytka jednak pękła, zawodnik musiał się ponownie poddać operacji na początku sierpnia 2020.
Drugi zabieg przeprowadzono w Barcelonie, rehabilitacja - jak przewidywali lekarze - miała się zakończyć najpóźniej do połowy października. Jednak badania kontrolne przeprowadzone na początku listopada wykazały, że ręka nie jest nadal w pełni sprawna i Marquez nie otrzymał pozwolenia na wznowienie treningów.
Trzeci zabieg wykonano w grudniu, gdyż proces gojenia postępował zbyt wolno.
Na motocykl wsiadł dopiero wiosną 2021, startował w tegorocznych mistrzostwach świata, jednak do formy sprzed wypadku jeszcze nie wrócił.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
