Rozegrany z piątku na sobotę wyścig 1000 mil Sebring rozpoczął 11. sezon cyklu długodystansowych mistrzostw świata.
W belgijskim teamie WRT obok Kubicy jechali Szwajcar Louis Deletraz, z którym Polak triumfował w 2021 w European Le Mans Series oraz urodzony w Angoli Portugalczyk Rui Andrade.
Doskonale pojechał polski zespół Inter Europol Competition. Jakub Śmiechowski, Albert Costa i Fabio Scherer uplasowali się na czwartej pozycji.
W WRT jako pierwszy jechał Kubica, który po perfekcyjnym starcie szybko awansował z szóstej na drugą pozycję. Po nim bolid przejął Andrade, który nie utrzymał wysokiej lokaty wywalczonej przez Polaka. Team WRT spadł na piąte miejsce i do końca wyścigu nie udało się go poprawić.
W LMP2 triumfował team JOTA w składzie Niemiec David Beckmann, Chińczyk Ye Yifei i Brytyjczyk Will Stevens. Na prowadzenie wyszli w czwartej godzinie jazdy, gdy awaria wyeliminowała liderów wyścigu amerykański United Autosports. Jak się później okazało w samochodzie zwycięzców z 2022 roku problemy spowodowała zamontowana w bolidzie kamera telewizyjna.
W klasyfikacji Hypercarów dwa czołowe miejsca na podium wywalczyła Toyota. Najszybszy był team w którym jechali Brytyjczyk Mike Conway, Japończyk Kamui Kobayashi i Argentyńczyk Jose Maria Lopez.
Sezon długodystansowych mistrzostw świata WEC 2023 obejmuje siedem rund. Ostatni, ośmiogodzinny wyścig w Bahrajnie odbędzie się 4 listopada.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.