Dziennik Gazeta Prawana logo

Alonso jednak na trzecim miejscu w Arabii Saudyjskiej. Pomogło odwołanie

20 marca 2023, 07:55
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Fernando Alonsoa
Fernando Alonso/PAP/EPA
Hiszpan Fernando Alonso (Aston Martin), który zajął trzecie miejsce w niedzielnym wyścigu Formuły 1 o Grand Prix Arabii Saudyjskiej, a później został go pozbawiony decyzją sędziów, ostatecznie utrzyma pozycję na najniższym stopniu podium. Efekt przyniosło odwołanie jego teamu.

Dwukrotny mistrz świata (2005 i 2006) minął linię mety toru w Dżuddzie jako trzeci ze stratą 20,728 s do zwycięzcy - Meksykanina Sergio Pereza (Red Bull). Po zakończeniu wyścigu podczas wywiadu cieszył się z setnego miejsca na podium w karierze, ale kilkanaście minut później został go pozbawiony.

Sędziowie uznali bowiem, że regulamin został złamany przez co najmniej jednego mechanika Astona Martina, który dotknął bolidu w czasie, gdy 41-letni Hiszpan odbywał pięciosekundowy postój w alei serwisowej. To z kolei było kara za nieprawidłowe ustawienie na starcie. W konsekwencji do końcowego wyniku Alonso doliczono 10 sekund i na podium na kilka godzin "wskoczył" czwarty na torze Brytyjczyk George Russell (Mercedes), który do Pereza stracił 25,866 s.

Przedstawiciele Astona Martina zwrócili jednak sędziom uwagę, że takie incydenty w alei serwisowej zdarzały się już wielokrotnie w innych teamach, ale nigdy żadnego z nich nie ukarano. Argumentacja została ostatecznie przyjęta.

Trzecie miejsce Fernando Alonso w Dżuddzie zostało przywrócone - poinformowano na oficjalnym koncie Formuły 1 na Twitterze.

Zamieszczono również grafikę przypominającą, że jest to 100. podium Hiszpana w F1, i podpisano ją słowami: "Fernando Alonso. The Centurion".

To oznacza, że przywrócone zostają pierwotne wyniki wyścigu oraz klasyfikacje kierowców i konstruktorów. W tej pierwszej prowadzi drugi w niedzielę broniący tytułu Holender Max Verstappen (Red Bull), który ma punkt przewagi nad Perezem. Wśród teamów pewnym liderem jest Red Bull.

Kolejny wyścig, o Grand Prix Australii, zaplanowano na 2 kwietnia.

 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraLewandowski kupił pływającą willę. Cena przyprawia o zawrót głowy »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj