Drugi był Brytyjczyk Lewis Hamilton z Mercedesa, a trzeci Hiszpan Fernando Alonso z Aston Martina.
Wyścig był kilka razy przerywany z powodu awarii samochodów i kolizji. Największa miała miejsce na dwa okrążenia przed końcem, gdy po restarcie doszło do zderzenia kilku bolidów. Największego pecha miał Alonso, który spadł z trzeciej na 11. pozycję. Jednak jury po naradzie przywróciło stan przed restartem, do mety wszyscy dojechali za samochodem bezpieczeństwa.
Wyścigu nie ukończył Charles Leclerc z Ferrari, zwycięzca z 2022 roku. Już na pierwszym okrążeniu Monakijczyk wypadł z toru, uszkodził zawieszenie i musiał się wycofać.
Z kolei jego partner z zespołu Hiszpan Carlos Sainz Jr. na koniec dostał 5 s karnych za spowodowanie kolizji z Alonso.
Natomiast Verstappen, dwukrotny mistrz świata F1 i lider klasyfikacji generalnej, odniósł pierwsze w karierze zwycięstwo w Australii. Przed rokiem nie ukończył wyścigu z powodu awarii bolidu.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.