Dziennik Gazeta Prawana logo

Max Verstappena w Miami startował dopiero z 9. miejsca. Na mecie był pierwszy

8 maja 2023, 07:48
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Max Verstappen
Max Verstappen/PAP/EPA
Broniący tytułu i prowadzący w klasyfikacji generalnej mistrzostw świata Formuły 1 Max Verstappen (Red Bull) wygrał w Miami wyścig o Grand Prix USA, piątą rundę cyklu. Holender startował dopiero z dziewiątego miejsca, ale i tak nie dał szans rywalom.

W sobotnich kwalifikacjach Verstappen nie miał okazji powalczyć o dobry czas okrążenia, ponieważ z powodu wypadku Monakijczyka Charles'a Leclerca (Ferrari) rywalizację wstrzymano, a później jej nie wznowiono.

Jednak dzień później szybki jak zwykle Holender wyprzedzał kolejnych rywali, przejeżdżając 46 z 57 okrążeń na tym samym komplecie opon. Gdy wyjechał z alei serwisowej, przed sobą miał już tylko kolegę z teamu Meksykanina Sergio Pereza, do którego tracił mniej niż dwie sekundy. Wyprzedził go na 48. "kółku", a linię mety minął ostatecznie z przewagą 5,384 s.

Szkoda, robiłem co mogłem. Max zasłużył na to zwycięstwo - skomentował Perez.

Na trzecim miejscu uplasował się Hiszpan Fernando Alonso (Aston Martin) - 26,305 s straty.

To był dla mnie samotny wyścig, ale wcale nie było łatwo. Nigdy nie jest łatwo - powiedział dwukrotny mistrz świata.

Taka sama jest kolejność w klasyfikacji generalnej, w której Verstappen ma 14 pkt przewagi nad Perezem i 44 nad Alonso.

Wyścig F1 na torze w Miami odbył się po raz drugi. Przed rokiem również triumfował Verstappen, który w niedzielę odniósł 38. zwycięstwo w karierze.

Kierowcy Red Bulla wygrali wszystkie dotychczasowe wyścigi w tym roku: Verstappen triumfował trzykrotnie, Perez - dwa razy. Dwie czołowe lokaty zajęli po raz czwarty.

Zmagania w Miami obejrzało ponad 90 tysięcy kibiców, a wśród z nich znalazły się takie sławy jak Serena i Venus Williams, Roger Federer, Tom Cruise, Jeff Bezos czy Elon Musk.

Kolejna runda MŚ - wyścig o Grand Prix Emilii-Romanii na torze Imola - odbędzie się 21 maja.

 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraLewandowski kupił pływającą willę. Cena przyprawia o zawrót głowy »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj