Dziennik Gazeta Prawana logo

Sergio Perez i Max Verstappen faworytami na ulicach Monte Carlo

24 maja 2023, 11:05
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Sergio Perez i Max Verstappen
Sergio Perez i Max Verstappen/Newspix
W niedzielę na ulicznym torze w Monte Carlo zostanie rozegrany wyścig Formuły 1 o Grand Prix Monako, szósta runda mistrzostw świata. Rok temu zwyciężył Meksykanin Sergio Perez z Red Bulla, trzeci był jego partner z zespołu Holender Max Verstappen, który w tym roku jest liderem cyklu po pięciu wyścigach.

W kalendarzu zatwierdzonym przez FIA na początku sezonu runda w Monte Carlo miała być siódmą. Ale z powodu gwałtownej powodzi, która nawiedziła włoski region Emilia-Romania, odwołana została runda F1 zaplanowana na 21 maja.

W ubiegłym roku triumfował Perez z Red Bulla. Wyścig z powodu intensywnych opadów deszczu rozpoczął się z prawie godzinnym opóźnieniem. Drugie miejsce zajął Carlos Sainz Jr. z Ferrari, a trzecie lider mistrzostw świata i obrońca tytułu Holender Max Verstappen z Red Bulla.

Dopiero na czwartej pozycji wyścig ukończył zdobywca pole position Monakijczyk Charles Leclerc z Ferrari. Leclerc prowadził na początku rywalizacji, ale na skutek błędnych decyzji jego teamu dotyczących zjazdów do serwisu na zmianę opon spadł na czwartą lokatę i nie był w stanie jej poprawić.

W Monako w 2022 roku groźny wypadek miał Mick Schumacher z teamu Haas. Syn siedmiokrotnego mistrza świata nie opanował bolidu na śliskiej nawierzchni i uderzył w barierę bezpieczeństwa. Samochód rozpadł się na dwie części, jedną stanowił silnik i skrzynia biegów, drugą kokpit kierowcy, który na szczęście nie odniósł obrażeń i sam opuścił rozbity pojazd.

W tym roku na torach F1 dominują kierowcy Red Bulla. Verstappen wygrał już trzy wyścigi i ma 119 pkt. Perez był najszybszy dwa razy i zgromadził 105 pkt. Trzeci jest dwukrotny mistrz świata Hiszpan Fernando Alonso z Aston Martina, który ma 75 pkt. Czwarty jest siedmiokrotny mistrz świata Brytyjczyk Lewis Hamilton z Mercedesa - 56 pkt. Dopiero na piątej pozycji jest sklasyfikowany Hiszpan Carlos Sainz Jr. z Ferrari z dorobkiem 44 pkt.

Włoski team miał być w tym roku - jak przewidywano przed rozpoczęciem sezonu - mocnym rywale Red Bulla, ale na razie te przewidywania się nie sprawdzają. Kierowcy Red Bulla mają potężną przewagę i to oni "rozdawali karty" w pięciu rozegranych wyścigach.

Pierwszy wyścig F1 w Monte Carlo odbył się w 1950 roku, wygrał go wtedy Argentyńczyk Juan Manuel Fangio jadący Alfa Romeo. Rekordzistą imprezy jest Brazylijczyk Ayrton Senna, który triumfował sześć razy, a pięć z rzędu w latach 1989-1993. Po pięć wygranych mają Brytyjczyk Graham Hill i Niemiec Michael Schumacher, a cztery Francuz Alain Prost.

Trzy zwycięstwa zanotował w Monte Carlo siedmiokrotny mistrz świata Brytyjczyk Lewis Hamilton z Mercedesa, ale o czwarty sukces może w tym roku być bardzo trudno, gdyż wyniki kierowców niemieckiego teamu są znacznie słabsze niż w latach ubiegłych. Trzy razy w latach 2013-2015 zwyciężył Niemiec Nico Rosberg z Mercedesa. A dwukrotny mistrz świata Verstappen tylko jeden raz w 2021 pokonał wszystkich rywali.

Kierowcy mają w Monte do pokonania 78 okrążeń o długości 3,337 km. Cała trasa ma 260,28 km, jest na niej 19 zakrętów - 8 lewych i 11 prawych.

Obecnie Tor Circuit de Monaco, którego budowa co roku trwa ponad dwa tygodnie, tworzą ulice Monte Carlo i La Condamine. Na trasie jest sporo wzniesień, ciasnych zakrętów i bardzo wąskich odcinków. To powoduje, że jest to jeden z najbardziej wymagających torów w F1, na którym praktycznie tylko w jednym miejscu istnieje możliwość wyprzedzania.

Organizatorem wyścigu jest Automobile Club de Monaco, który organizuje także Rajd Monte Carlo.

Tor w Monte Carlo uważany jest przez kierowców za jeden z najbardziej niebezpiecznych obiektów F1, choć z racji mniejszych niż na innych prędkości, nie dochodzi tam do wielu groźnych wypadków. Dotychczas zginął tam jeden kierowca F1. Miało to miejsce w 1967 roku, kiedy to bolid Ferrari, za kierownicą którego jechał Lorenzo Bandini stanął w płomieniach. Uwięziony w środku kierowca nie miał szans na przeżycie, mimo szybko podjętej akcji gaśniczej.

W ostatnich latach tylko raz w 2020 roku z powodu pandemii COVID-19 wyścig został przełożony na późniejszy termin, a następnie całkowicie odwołany.

W tym roku już po raz drugi zmieniono tradycyjny harmonogram imprezy. Dwa treningi, które zazwyczaj odbywały się w czwartek, teraz przeniesiono na piątek. Rozpoczną się o godz. 13.30 i 17. W sobotę trzeci trening zaplanowano na 12.30, kwalifikacje na 16. W niedzielę start wyścigu o 15.

 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTrudny quiz z geografii. 8/10 to wynik godny mistrza. Dasz radę zdobyć więcej? »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj