W piątek dwa mandaty dostał Lewis Hamilton, który będzie musiał w sumie zapłacić 2100 euro. Daleko mu jednak do sobotniego rekordu Timo Glocka, który podczas trzeciego treningu przekroczył limit prędkości na pasie serwisowym prawie o 20 kilometrów.
Podczas pierwszego wyjazdu na tor Niemiec przekroczył dozwoloną prędkość (60 km/h) aż o 19,1 km/h. Teraz musi zapłacić. I to sporo. Sędziowie wlepili kierowcy Toyoty
Kłopotów nie uniknął także Nick Heidfeld. Kierowca BMW Sauber podczas porannego treningu przekroczył prędkość o 3,7 km/h i jego portfel uszczuplał o 800 euro.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl