Linette po raz drugi wystąpi na igrzyskach olimpijskich. Pięć lat temu w Rio de Janeiro odpadła w pierwszej rundzie. Nie ukrywa, że do stolicy Japonii leci ze znacznie większymi oczekiwaniami.
- powiedziała zawodniczka AZS-u Poznań.
Jak przyznała, już czuje ekscytację przed wylotem do Tokio. Dla niej to wyjątkowy turniej i zupełnie inne zawody, których z niczym nie można porównać.
- mówiła.
Linette z Rosolską będą reprezentować Polskę w deblu. Poznanianka trochę żałuję, że niewiele meczów udało im się rozegrać przed wylotem na igrzyska.
- wyjaśniła.
Ostatnie dni przed wylotem do Japonii tenisistka AZS-u Poznań spędzi w Warszawie, gdzie będzie trenować ze swoim trenerem Dawidem Celtem.
- wyjaśniła.
Sportowcy w Tokio spotkają się z dość dużymi obostrzeniami, ograniczeniami w przemieszczaniu się i licznymi testami. Linette przyznała, że wszystkie procedury ciągle się też zmieniają.
- wyjaśniła.
Tenisistka wierzy, że mimo wszystkich ograniczeń, sportowcy otrzymają trochę "wolności". Ubolewa jednak, że zabraknie kibiców na obiektach.
- stwierdziła.
Sklasyfikowana na 44. miejscu w rankingu WTA Linette od półtora miesiąca trenuje pod okiem Celta. Jak przyznała, współpraca, choć krótka, zapowiada się obiecująco.
- podsumowała.
Linette podczas sobotniego spotkania otrzymała też symboliczny czek na 10 tysięcy złotych od prezydenta Poznania za uzyskanie kwalifikacji olimpijskiej. Będzie mogła liczyć także na stypendium z budżetu urzędu marszałkowskiego.