W środowisku lekkoatletycznym wiadomo było już od dłuższego czasu, że Święty-Ersetic podczas jednego z ostatnich zgrupowań doznała kontuzji, która zaburzyła jej przygotowania. Teraz, już będąc w stolicy Japonii, multimedalistka mistrzostw Europy i świata na 400 m po raz pierwszy potwierdziła to oficjalnie, wskazując, że urazu mięśnia czworogłowego nabawiła się w Zakopanem.
- zaznaczył Kęcki.
28-letnia zawodniczka przymierzana była pierwotnie w Tokio do startu w aż trzech konkurencjach - biegu indywidualnym na 400 m, sztafecie kobiecej i mieszanej. Zdaniem dyrektora sportowego PZLA nic się w tej kwestii póki co nie zmieniło.
- zastrzegł.
"Jesteśmy dobrej myśli"
Święty-Ersetic w tym roku ma pecha - to jej kolejny uraz w tym okresie czasu. Potem zmagała się także z zakażeniem COVID-19. Mimo to Kęcki nie traci optymizmu.
- podkreślił.
W podobnym tonie wypowiada się sama zawodniczka.
- powiedziała.