Wszyscy "covidowcy" są zakwaterowani w specjalnych, zamkniętych hotelach, gdzie są całkowicie odizolowani.
Generalnie zawodnicy narzekają na jakość posiłków, a także na to, że porcje są zbyt małe. Problemem w tych hotelach jest także brak sprzętu treningowego, co powoduje, że nie ma możliwości dbania o formę.
- napisała na Instagramie rosyjska biathlonistka Waleria Wasniecowa.
Rosjanka przyznała, że jej największym problemem nie była choroba i jej objawy, tylko jakość pożywienia.
- opisała menu.
Hotele objęte kwarantanną są zamknięte. Zasady pandemiczne w Pekinie są jednak jasne - sportowcy zarażeni wirusem są tam obligatoryjnie kierowani, gdy nie mają widocznych objawów zakażenia. Każdy, kto ma COVID-19 z objawami, trafia do szpitala.
Niemcy też krytykują
Warunki kwarantanny negatywnie ocenia także ekipa Niemiec. Po pozytywnym teście Erica Frenzla, trzykrotnego złotego medalisty w kombinacji norweskiej, szef niemieckiej delegacji Dirk Schimmelpfennig skrytykował "nieracjonalne" warunki życia.
- wyjaśnił Schimmelpfennig.