Poważna kraksa na 8. etapie
Do groźnego zdarzenia doszło około 30 kilometrów przed metą sobotniego, 8. etapu Vuelta a Espana. Na prostym odcinku drogi przewróciło się kilku zawodników, a jednym z najbardziej poszkodowanych był Tadej Pogacar.
Słoweniec nie był w stanie kontynuować rywalizacji. Z ręką unieruchomioną na temblaku został zabrany karetką do szpitala, gdzie przeszedł szczegółowe badania.
UAE Team Emirates-XRG przekazał diagnozę
Zespół Pogacara poinformował, że stan zawodnika jest stabilny, ale odniesione przez niego obrażenia są poważne.
„Po dokładnym badaniu lekarskim w szpitalu zdiagnozowano u Tadeja wstrząśnienie mózgu, złamanie obojczyka z przemieszczeniem, stabilne złamanie kręgu szyjnego C7 oraz liczne otarcia” – przekazała grupa UAE Team Emirates-XRG.
Ekipa podkreśliła jednocześnie, że u kolarza nie stwierdzono innych poważnych obrażeń ani powikłań neurologicznych.
Operacja została odłożona
Pogacar będzie musiał przejść operację złamanego obojczyka. Zabieg nie odbędzie się jednak od razu.
„Operacja obojczyka na razie zostanie przełożona ze względów bezpieczeństwa z powodu wstrząśnienia mózgu” – wyjaśnił zespół.
Na razie nie wiadomo, jak długo potrwa przerwa Słoweńca od startów.
Wielkie plany Pogacara legły w gruzach
Dla 27-letniego zawodnika był to dopiero drugi start w Vuelta a Espana. W debiucie w 2019 roku zajął trzecie miejsce. Od tego czasu Pogacar zdominował rywalizację w największych wyścigach etapowych. Pięciokrotnie triumfował w Tour de France – w latach 2020, 2021 oraz 2024–2026 – a w 2024 roku, przy swoim jedynym starcie, wygrał również Giro d’Italia.
Jednym z jego najważniejszych celów pozostawało zwycięstwo we Vuelcie i dołączenie do elitarnego grona ośmiu kolarzy, którzy w trakcie kariery triumfowali we wszystkich trzech wielkich tourach.
