Dwie porażki i zero goli Tottenhamu
Początek sezonu jest dla Tottenhamu daleki od oczekiwań. Londyńczycy rozpoczęli rozgrywki od wyjazdowej porażki 0:3 z Brentford, a następnie przed własną publicznością ulegli Newcastle United 0:2.
Zwłaszcza drugi z tych meczów pokazał, że zespół Roberto De Zerbiego wciąż ma wiele do poprawienia. Tottenham momentami prezentował dynamiczną i odważną grę w ofensywie, jednak wraz z upływem czasu tracił intensywność. Powróciły przy tym problemy znane z poprzednich sezonów, przede wszystkim brak regularności i odpowiedniej reakcji na niekorzystny przebieg spotkania.
Po dwóch kolejkach „Koguty” pozostają bez punktu i bez zdobytej bramki.
De Zerbi przeprasza kibiców
Po przegranej z Newcastle włoski szkoleniowiec nie ukrywał rozczarowania postawą drużyny.
– Przepraszam kibiców. Po dwóch porażkach można pomyśleć, że to ta sama historia, co w minionych dwóch sezonach – powiedział De Zerbi.
Trener Tottenhamu podkreślił jednak, że nie zamierza tracić wiary w swoich zawodników.
– Nie mam wątpliwości, że tak nie jest. Nie mogę zmienić zdania po dwóch porażkach. Mam ogromne zaufanie do umiejętności moich zawodników – dodał.
Jednocześnie Włoch przyznał, że ogromne wydatki na nowych piłkarzy nie rozwiązują wszystkich problemów. Jak zauważył, „mentalności nie kupuje się na rynku transferowym”. Nie wykluczył również, że jeśli sytuacja zespołu się nie poprawi, zmiana na stanowisku trenera mogłaby okazać się najlepszym rozwiązaniem.
Blisko 300 milionów funtów na nowych piłkarzy
Tak słaby start jest szczególnie bolesny w kontekście letniej ofensywy transferowej Tottenhamu. Londyński klub wydał na nowych zawodników niemal 300 milionów funtów.
Jednym z najgłośniejszych transferów było sprowadzenie brazylijskiego skrzydłowego Savinho z Manchesteru City za 85 milionów funtów. Podobną kwotę Tottenham przeznaczył na pozyskanie portugalskiego pomocnika Mateusa Fernandesa z West Hamu United.
Najdroższym nabytkiem został jednak Sandro Tonali. Włoski rozgrywający przeniósł się z Newcastle United do Londynu za rekordowe 100 milionów funtów.
Na razie ogromne inwestycje nie przełożyły się na wyniki. Tottenham po raz pierwszy od 52 lat przegrał dwa pierwsze ligowe spotkania sezonu, nie zdobywając w nich ani jednej bramki.
Newcastle odżyło mimo wielkich zmian
Zupełnie inne nastroje panują w Newcastle. Zespół rozpoczął sezon bez porażki, a jednym z jego wyników był remis z Liverpoolem.
Dobra postawa drużyny rozwiała część obaw związanych z dużymi zmianami kadrowymi. Klub opuścili bowiem nie tylko Tonali, ale również Anthony Gordon i Bruno Guimaraes. Z Newcastle pożegnał się także trener Eddie Howe.
Jego następcą został 38-letni Matthias Jaissle. Początek pracy niemieckiego szkoleniowca jest na tyle udany, że coraz częściej określa się go mianem najlepszego letniego „transferu” Newcastle.
Podczas gdy Tottenham mimo wielomilionowych inwestycji szuka pierwszych punktów i pierwszego gola, przebudowane Newcastle pokazuje, że skuteczna zmiana nie zawsze musi zaczynać się od rekordowych wydatków.
