Messi rozpoczął strzelanie z rzutu wolnego
Popis kapitana Interu Miami rozpoczął się w 40. minucie spotkania. Messi uderzył z rzutu wolnego, a piłka po drodze odbiła się jeszcze od obrońcy Luki Petrasso, co utrudniło interwencję bramkarzowi Montrealu. W oficjalnych statystykach trafienie zostało jednak zapisane na konto Argentyńczyka.
Po przerwie Messi nie zwolnił tempa. Dołożył kolejne trzy gole, kompletując pierwszego czteropaka w rozgrywkach Major League Soccer. Wynik spotkania ustalił w szóstej minucie doliczonego czasu gry, ponownie trafiając bezpośrednio z rzutu wolnego.
Argentyńczyk liderem klasyfikacji strzelców MLS
Dzięki czterem trafieniom Messi umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji najlepszych strzelców ligi. Ma już na koncie 18 bramek. Drugi Chorwat Petar Musa z FC Dallas zdobył dotychczas 16 goli.
– Leo to człowiek i piłkarz, który raz po raz tworzy historię – skomentował występ klubowego kolegi Casemiro.
Brazylijczyk, który latem przeniósł się do MLS z Manchesteru United, również miał powody do zadowolenia. W starciu z Montrealem zdobył swoją pierwszą bramkę w nowych barwach.
Lewandowski również trafił do siatki
Wcześniej w sobotę z gola cieszył się także Robert Lewandowski. Polski napastnik zdobył swoją czwartą bramkę w sezonie, a jego Chicago Fire zremisowało na wyjeździe z Seattle Sounders 2:2.
Inter Miami wrócił na zwycięską ścieżkę
Dla Interu Miami efektowne 7:1 było pierwszym zwycięstwem od miesiąca. Zespół Messiego ma obecnie 42 punkty i zajmuje drugie miejsce w Konferencji Wschodniej. Liderem pozostaje Nashville SC z dorobkiem 52 punktów.
Chicago Fire Lewandowskiego plasuje się na trzeciej pozycji z 37 punktami, przy czym rozegrało o jeden mecz mniej.
