Koszykarze Los Angeles Lakers na własnym parkiecie pokonali Phoenix Suns 103:101 w piątym meczu finału Konferencji Zachodniej ligi NBA. W rywalizacji do czterech zwycięstw "Jeziorowcy" prowadzą 3-2.
Kobe Bryant zdobył 30 punktów, miał 11 zbiórek i 9 asyst, ale to nie on a Ron Artest został bohaterem Lakers. Artest równo z końcową syreną zdobył punkty, które dały obrońcom tytułu zwycięstwo. Chwilę wcześniej zebrał piłkę po niecelnym rzucie Bryanta. W całym meczu do kosza trafił zaledwie dwa razy.
Przebieg spotkania nie zapowiadał tak dramatycznej końcówki. W trzeciej kwarcie koszykarze Phila Jacksona mieli już 18 punktów przewagi. Suns do remisu doprowadzili dopiero na trzy sekundy przed końcem regulaminowego czasu gry.
Najskuteczniejszy w drużynie gości był Steve Nash. Zdobył 29 punktów i miał 11 asyst.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl