Nie zależy mu na gigantycznych pieniądzach. Rosyjski koszykarz Andriej Kirilenko chce machnąć ręką na fortunę, którą może zarobić w lidze NBA. Woli występować w Rosji. "63 milionów dolarów to dużo pieniędzy, ale mogę grać za dużo mniejszą stawkę" - przekonuje koszykarz.
Andriej Kirilenko chce ponownie grać w Rosji dla klubu CSKA Moskwa, ale bierze pod uwagę również możliwość występów w innych europejskich klubach. "Czuję, że mój kraj mnie potrzebuje. Jestem gotów opuścić NBA" - uważa Kirilenko.
W ostatnim sezonie 26-letni Rosjanin zagrał najsłabiej w swojej karierze w NBA. Zdobył średnio zaledwie 8,3 punktu na mecz, a oprócz tego miał 4,7 zbiórek oraz 2,9 asyst. Liczy na to, że w Rosji będzie mu lepiej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl