Kryzys gospodarczy w USA daje się we znaki wszystkim. Dotarł nawet do "ziemi obiecanej", jaką od lat jest amerykańska NBA. Władze tej ligi właśnie zdecydowały, że zwolnią dziewięć procent swoich pracowników. "Musimy zacisnąć pasa" - mówi komisarz NBA David Stern.
Na skutek kryzysu pracę straci około 80 osób.
"Zmniejszyła się liczba osób, które zdecydowały się na zakup karnetu na cały sezon. Wydaje się, że po raz pierwszy od dawna łączna ich liczba będzie niższa. To wynik trudnej sytuacji gospodarczej w kraju" - tłumaczy tę trudną decyzję Stern.
Liga NBA to jedna z najbogatszych lig zawodowych. Czołowi zawodnicy na wieloletnich kontraktach zarabiają nawet ponad 120 milionów dolarów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|