Orlando Magic wysoko wygrali z Miami Heat, ale Marcin Gortat chciałby już pewnie o tym meczu zapomnieć. Polak mimo że spędził na parkiecie 12 minut, nie zdobył nawet jednego punktu. Poza trzema zbiórkami "popisał się" czterema faulami. W drużynie z Miami brylował Dwayne Wade, który rzucił aż 50 punktów. "Nie wiem jakim cudem wygraliśmy" - mówił po meczu trener Magic Jeff van Gundy.
Orlando Magic pokonali Miami Heat 122:99. Wade, który rzucił aż 50 punktów, , ale i to nie wystarczyło na świetnie dysponowany zespół van Gundy'ego.
Łatwą wygraną zaskoczony był nawet trener "Magików. "Nie mieliśmy recepty na Wade'a, a mimo to się udało" - mówił po ostatniej syrenie.
Toronto - NY Knicks 111:100, Indiana - Chicago 98:91, Boston - Phoenix 128:108, Houston - Charlotte 99:78, Milwaukee - Denver 120:117, Portland- LA Clippers 116:87, LA Lakers - Minnesota 111:108, Cleveland - Detroit 99:78.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|