Dziennik Gazeta Prawana logo

Euro w Polsce będzie klapą?

7 kwietnia 2009, 19:31
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Euro w Polsce będzie klapą?
Inne
Mistrzostwa Europy w koszykówce, które mają odbyć się we wrześniu w Polsce, to impreza-fantom. Coś tam o niej słyszymy, ale trudno znaleźć jej ślady. Organizatorom brakuje co najmniej 8 mln złotych, więc nie ma pieniędzy na promocję. Szefowie FIBA twierdzą, że mistrzostwa w Polsce nie są zagrożone. I na pewno się odbędą. Tylko czy nie okażą się organizacyjną klapą?

Były selekcjoner reprezentacji Polski Andrej Urlep twierdzi, że organizacja turnieju jest zła, że brakuje pieniędzy, że Polski Związek Koszykówki nie ma sponsora, odpowiednich hal i kompetencji, aby zająć się tak dużym przedsięwzięciem. .

Oczywiście związek się broni. Brakuje pieniędzy? Tak, ale nie 13 mln, jak podały niedawno media, tylko 7 - 8 mln. Da się przeżyć. Wprawdzie jest źle, wprawdzie wycofał się główny sponsor, firma Prokom, ale… i tak jest dobrze. "Wszystko zależy od tego, ile uda nam się sprzedać biletów. Muszę jednak zaznaczyć, że gdyby nie składka rzędu 3 mln euro, którą musieliśmy przekazać FIBA, nie mielibyśmy dziś problemów z finansami" - mówi DZIENNIKOWI prezes PZKosz Roman Ludwiczuk. "".

Ludwiczuk wylicza: 1,2 mln złotych kosztuje catering, a ok. 1 mln zabezpieczenie samochodów niezbędnych do obsługi imprezy. Ale od razu uspokaja: zapewne znajdziemy firmy, które pokryją te koszty. Niemal wszystko jest tu na zasadzie bardzo możliwe". Minister sportu Mirosław Drzewiecki: "PZKosz ma jeszcze do sprzedania pakiety sponsorskie. Mimo kryzysu gospodarczego wierzę, że znajdą się firmy gotowe sponsorować Eurobasket".

Co z halami? Z hali Gdańsk-Sopot zrezygnowano. Budowana hala w Łodzi ma opóźnienia. "Ale dostaliśmy zapewnienie, że jej budowa zakończy się o czasie" - uspokaja Ludwiczuk.

Co z kompetencją działaczy? Mecz Gwiazd w Warszawie, który miał promować mistrzostwa w Polsce, pokazał, że niektóre kluby się ze związkiem nie liczą. "Kto nie przyjechał, ten stracił, bo przedstawienie było niesamowite" - twierdzi Ludwiczuk, odrzucając oskarżenia, że PZKosz skompromitował się, nie organizując wcześniej zapowiadanego miniturnieju koszykówki ulicznej w Warszawie. .

Jest jeszcze wiele innych kwestii, które negatywnie wpływają na organizację turnieju w Polsce. Przede wszystkim poziom ligowej koszykówki jest coraz niższy. Oczywiście zdaniem PZKosz jest zgoła inaczej. Ludwiczuk: "Nie sądzę, aby liga staczała się w dół. Na spotkania w Słupsku bilety sprzedały się w klika godzin. Wprawdzie liga wciąż nie ma tytularnego sponsora, ale pracujemy nad tym".

A co z promowaniem Eurobasketu? Dlaczego się nie mówi o tej imprezie? Winni, tym razem, są dziennikarze. - mówi Drzewiecki.

Generalnie jest źle, ale i dobrze. "Przyznaję, nie odczuwamy znacznego wzrostu, wręcz przeciwnie" - kryzys nas dosięga. Mam jednak nadzieję, że ta impreza przyczyni się do odrodzenia koszykówki w Polsce" - twierdzi Ludwiczuk. "Jestem przekonany, że PZKosz stanie na wysokości zadania" - dodaje Drzewiecki. Jedno jest pewne. Eurobasket jest chyba zbyt upolityczniony.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj