Koszykarze Prokomu Trefl Sopot w meczu 1. kolejki drugiej fazy rozgrywek Euroligi zagrali fatalnie. W efekcie przegrali różnicą aż 19 punktów. Barcelona obnażyła wszystkie słabości mistrzów Polski i wygrała 92:73. Zwycięstwo pewnie byłoby jeszcze wyższe, ale w końcówce Hiszpanie odpuścili i grali rezerwowym składem.
Koszykarze Prokomu zaczęli co prawda całkiem nieźle i po udanych akcjach z kontr prowadzili w 5. minucie 17:9. Jednak czas wzięty przez trenera Barcelony Dusko
Ivanovica odmienił Katalończyków. Gospodarze wyszli na parkiet skoncentrowani i szybko odrobili straty.
Natomiast podopieczni Eugeniusza Kijewskiego z minuty na minutę grali się coraz gorzej. Po pierwszej kwarcie Hiszpanie prowadzili 24:17, a na początku drugiej części gry ich przewaga wzrosła do 16 punktów (37:21). Najwyższe prowadzenie - różnicą 27 punktów, Barcelona uzyskała dwukrotnie - w trzeciej kwarcie (68:41) i w czwartej (84:57). W ostatniej kwarcie koszykarze Barcelony nie bronili już tak agresywnie i dzięki temu Prokom zmniejszył rozmiary porażki.
Barcelona - Prokom 92:73 (24:17, 21:12, 23:17, 24:27)
Barcelona: Gianluca Basile 18, Jorge Trias 15, Fran Vazquez 15, Michalis Kakiouzis 11, Jaka Laković 8, Roko-Leni Ukić 7, Roger Grimau 6, Juan Carlos Navarro 4, Roger De la Fuente 3, Denis Marconato 3, Albert Moncasi 2;
Prokom: Rashid Atkins 19, Huseyin Besok 16, Christian Dalmau 11, Justin Hamilton 6, Michael Andersen 5, Donatas Slanina 5, Tomas Masiulis 4, Jasmin Hukić 4, Filip Dylewicz 3, Tomas Pacesas 0, Adam Wójcik 0.
Natomiast podopieczni Eugeniusza Kijewskiego z minuty na minutę grali się coraz gorzej. Po pierwszej kwarcie Hiszpanie prowadzili 24:17, a na początku drugiej części gry ich przewaga wzrosła do 16 punktów (37:21). Najwyższe prowadzenie - różnicą 27 punktów, Barcelona uzyskała dwukrotnie - w trzeciej kwarcie (68:41) i w czwartej (84:57). W ostatniej kwarcie koszykarze Barcelony nie bronili już tak agresywnie i dzięki temu Prokom zmniejszył rozmiary porażki.
Barcelona - Prokom 92:73 (24:17, 21:12, 23:17, 24:27)
Barcelona: Gianluca Basile 18, Jorge Trias 15, Fran Vazquez 15, Michalis Kakiouzis 11, Jaka Laković 8, Roko-Leni Ukić 7, Roger Grimau 6, Juan Carlos Navarro 4, Roger De la Fuente 3, Denis Marconato 3, Albert Moncasi 2;
Prokom: Rashid Atkins 19, Huseyin Besok 16, Christian Dalmau 11, Justin Hamilton 6, Michael Andersen 5, Donatas Slanina 5, Tomas Masiulis 4, Jasmin Hukić 4, Filip Dylewicz 3, Tomas Pacesas 0, Adam Wójcik 0.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
Zobacz
|