Dziennik Gazeta Prawana logo

Koszykarz nie zagra, bo chce być przy narodzinach dziecka

12 października 2007, 16:04
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Już wkrótce koszykarz drużyny Denver Nuggets Carmelo Anthony będzie tatusiem. Tyle że nie wiadomo kiedy jego wybranka urodzi mu synka. Z tego powodu zawodnik opuści dwa mecze. Woli być przy narodzinach i rozdawać cygara w szpitalu niż skakać za piłką.

Lekarze przewidują poród na wtorek lub środę. W tym czasie ekipa z Denver rozegra dwa spotkania. We wtorek koszykarze Denver Nuggets zagrają przed własną publicznością z New Orleans Hornets, natomiast w środę wyjeżdżają na mecz z Golden State Warriors.

"Najpewniej nie zagram z chłopakami w tych meczach. Wszystko zależy od La La Vazquez, kiedy urodzi nam dziecko" - powiedział najlepszy strzelec NBA. "Bo przecież muszę być przy narodzinach" - wyznaje.

Carmelo Anthony kocha zwierzęta. Ma chińskiego pieska Shar Pei, którego nazwał Stoney i bulldoga o imieniu Scrappy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj