Reggie Evans z zespołu
Brooklyn Nets jest pierwszym koszykarzem NBA, który zapłaci
grzywnę za symulowanie. Taryfikator przewiduje w tym przypadku
5 tys. dolarów.
W meczu z Los Angeles Lakers Evans, lekko pchnięty przez rywala, niemal wpadł na ławkę rezerwowych, rozpaczliwie rozkładając ręce.
Decyzja władz ligi wywołała liczne komentarze. Trener Golden State Warriors Mark Jackson dowcipnie pogratulował Evansowi. - powiedział.
Według nowego przepisu symulowanie jest karane za pierwszym razem ostrzeżeniem, a następnie grzywnami: 5 tys., 10 tys., 15 tys. i 30 tys dolarów. Piąta kara za udawanie będzie już skutkować zawieszeniem zawodnika.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Powiązane
Zobacz
|